
Wisła to jedno z najpiękniejszych miejsc w Beskidach — górski kurort, który zachwyca o każdej porze roku. Znajdziemy tu dziesiątki atrakcji turystycznych: od popularnych szlaków i stoków narciarskich, przez nowoczesne muzea, miejsca związane z Adamem Małyszem i skokami narciarskimi po klimatyczne restauracje i punkty widokowe. Wiele z nich działa sezonowo, inne można odwiedzać przez cały rok — niezależnie od pogody!
Część atrakcji jest zupełnie darmowa: jak górskie szlaki, pomniki, czy tablice edukacyjne. Inne — takie jak skocznia im. Adama Małysza, Park Wodny „Tropikana” w Hotelu Gołębiewski czy Muzeum Beskidzkie — są płatne, czasem symbolicznie, a czasem nieco drożej. Jeśli szukasz tych najbardziej znanych znajdziesz je tutaj.
Pojawia się wiele publikacji na temat atrakcji turystycznych Wisły w przewodnikach, na mapach, w regionalnych materiałach promocyjnych czy też obecnie w Internecie. Wyszukiwarka google pełna jest rankingów wiślańskich atrakcji czy TOP 10, TOP 16, a może TOP 20? Który zatem ranking jest najlepszy? Który wybrać wybierając się do Wisły? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta – każdy z nich jest dobry! Każdy oferuje to samo, jeden mniej, drugi więcej, trzeci ma dokładniej te atrakcje opisany, a czwarty podaje tylko najważniejsze informacje. Niemal wszystkie pokazują te najbardziej znane atrakcje Wisły, te najpopularniejsze w Wiśle, te które odwiedzają wszyscy przyjeżdzający w Beskidy. Każdy, kto choć raz Wisłę odwiedził pewnie zna: skocznię w Malince, figurę Adama Małysza z czekolady, zaporę w Czarnym, Zamek Prezydenta RP na Zadnim Groniu czy Muzeum Beskidzkie… To swoiste MUST HAVE, a właściwie MUST VISIT. Oczywiście, że nie każdy lubi muzea, a inna znów osoba powie, że nie jest fanem skoków narciarskich – to naturalne. Równie oczywiste jest, że odwiedzając Wisły bez dzieci nie będziecie zainteresowani tymi atrakcjami, które są właśnie stworzone z myślą o najmłodszych. Cóż to pokazuje jedno – Wisła jest bardzo uniwersalną miejscowością turystyczną, taką dla każdego! Każdy tutaj zajedzie co najmniej kilka ciekawych atrakcji dla siebie, niezależnie od tego czym się interesuje i jakie ma upodobania. Zanim stworzyliśmy ten wpis, wpadła nam w ręce bardzo ciekawa broszura wydana przez Urząd Miasta Wisła pt. „60 miejsc które warto zobaczyć w Wiśle”, która pojawiła się z okazji 60-cio lecia nadania Wiśle praw miejskich. Uświadomiliśmy sobie, ilu jeszcze ciekawych miejsc brakuje w tej 60-ce, ile tego wszystkiego jest. Wtedy pojawiła się w głowie myśl, jak pokazać te atrakcje, te równie ciekawe, choć mało znane, te dla koneserów SLOW TRAVEL, którzy oczekują czegoś więcej. I oto jest – ranking miejsc najmniej znanych w Wiśle, pewnie takich, o których wielu nie miało pojęcia, że istnieją, choć są tak blisko... Ciekawi jesteśmy ile Ty Internauto znałeś miejsc z tej listy?
Leśny Kościół na Bukowej
Na zboczu góry Bukowej w Wiśle znajduje się wyjątkowe miejsce — Leśny Kościół z Kamieniem Ewangelików. To świadectwo wiary i odwagi wiślańskich protestantów, którzy przez stulecia walczyli o prawo do własnych nabożeństw. Protestanci, czyli wyznawcy Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, od XVI wieku stanowili naliczniejszą część społeczności Śląska Cieszyńskiego. W drugiej połowie XVII wieku spotykali się z prześladowaniami ze strony katolickich cesarzy Habsburgów. W 1654 roku odebrano im 50 świątyń — jednak do odległej, górskiej Wisły komisarze cesarscy prawdopodobnie nie dotarli. Z czasem i tutejszy drewniany kościółek został im jednak odebrany. Wierni przenieśli swoje modlitwy w góry — do lasów, gdzie na kamiennych ołtarzach odprawiali zakazane prawem nabożeństwa. Jeden z tych głazów przetrwał do dziś. Na kamieniu widać symbole krzyża i kielicha, a wokół ustawione są ławki w naturalnym, amfiteatralnym układzie. Ostatnie nabożeństwo w czasach prześladowań odprawiono tu w 1782 roku — jako dziękczynienie za patent tolerancyjny cesarza Józefa II. Co roku, w ostatnią niedzielę sierpnia, ewangelicy z Wisły spotykają się tu ponownie. Miejsce to można odwiedzać cały czas.
Dojście: Najwygodniej dojechać ulicą Bukową do skrzyżowania z ul. Kamienną i zostawić samochód na niewielkim parkingu. Stamtąd ścieżka prowadzi w górę — szlak jest oznaczony i spokojny, a przejście zajmuje ok 5-10 minut.
Ulubione miejsce księdza biskupa Juliusza Bursche
Ksiądz biskup Juliusz Bursche był jednym z najwybitniejszych duchownych ewangelickich w Polsce, a zarazem miłośnikiem Wisły. Mieszkał w willi „Zacisze” przy dzisiejszej ulicy jego imienia — ul. Bursche. Obok willi stoi głaz z tablicą pamiątkową poświęconą jego pamięci. Biskup był wielkim zwolennikiem balneoterapii — kąpał się w zimnych wodach rzeki Wisły, co dziś nazwalibyśmy morsowaniem. Miał tu swoje ulubione miejsce nad brzegiem rzeki, gdzie siadał na drewnianej ławeczce, rozmyślał i obserwował nurt wody. To miejsce nadal istnieje i jest oznaczone tablicą informacyjną. Znajduje się niedaleko bulwaru Księżycowego od strony ul. Wodnej — wystarczy przejść kładką pieszą w kierunku Hotelu Gołębiewski, a następnie zejść do rzeki. To doskonały przystanek na chwilę refleksji i spotkanie z historią Wisły.
Tablice o historii miasta Wisły na deptaku
Choć znajdują się w samym centrum, przy Pawilonach Rzemieślniczych, wiele osób mija je bez zatrzymania. A szkoda! Na kilkunastu tablicach umieszczono tu historię Wisły w pigułce — od pierwszych osadników z 1615 roku, przez czasy Habsburgów, budowę pierwszego kościoła (1781 r.), aż po współczesność: pierwszy Puchar Świata w skokach narciarskich czy współpracę z czeskim Jabłonkowem. Warto patrzeć pod nogi i dać się wciągnąć w tę opowieść — spacerując deptakiem można w ciągu kilkunastu minut prześledzić ponad 400 lat historii miasta.
Dojście: Kieruj się na główny Wiślański Deptak, niedaleko Rynku, kieruj się w stronę Pawilonów Rezmieślniczych.
Wykap Czarnej Wisełki i Wantule Białej Wisełki
Mało kto wie, że źródła królowej polskich rzek — Wisły — są niedostępne dla turystów. Znajdują się one na terenie rezerwatu przyrody, a dojście do nich wymaga specjalnego zezwolenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. To właśnie z Czarnej i Białej Wisełki oraz potoku Malinka zaczyna swój bieg Wisła. Miejsca te są oznaczone pamiątkowymi tablicami, ale ich odwiedzenie to przywilej nielicznych. Zamiast wydeptywać ścieżki, lepiej zostawić naturę w spokoju — i podziwiać te miejsca na zdjęciach lub mapach. To idealny przykład na to, jak natura potrafi bronić swoich tajemnic.
Skały grzybowe Kyrkawica (973 m n.p.m.)
Na czerwonym szlaku ze Stożka Wielkiego na Kiczory znajduje się malownicze miejsce o nazwie Kyrkawica. To grupa wychodni skalnych z gruboziarnistego piaskowca istebniańskiego. Ich fantazyjne kształty przypominają grzyby, co w połączeniu z widokiem na dolinę i pobliskie szczyty tworzy niemal bajkowy klimat. Nazwa „Kyrkawica” może pochodzić od czeskiego słowa krkavec (kruk), albo od góralskiego „kirkać” – „tarmosić, czochrać”. Przez to miejsce przebiega granica polsko-czeska, dlatego często można tu spotkać turystów z Jabłonkowa. To jedno z najbardziej romantycznych miejsc w Wiśle, choć nie jest tak łatwo dostępne to doskonałe na zachód słońca.
Szczyt Kozińce (776 m n.p.m.) – zapomniana góra z historią
Kozińce (776 m n.p.m.) to niewysoki, ale urokliwy szczyt położony pomiędzy doliną Wisły a Przełęczą Kubalonka. Dawniej znajdowało się tu schronisko i mały wyciąg narciarski. Dziś pozostały tylko wspomnienia i zapierające dech w piersiach widoki. W pobliżu znajduje się pomnik majora Adolfa Pilcha ps. „Góra” – legendarnego cichociemnego i jednego z najwybitniejszych dowódców Armii Krajowej. To doskonałe miejsce na krótki trekking z nutą historii – można tu dojść z ul. Spacerowej lub z Przełęczy Kubalonka.
Góra Cieślar (918 m n.p.m.)
Choć nazwa brzmi swojsko, mało kto tam był, a nawet jeśli był to może nie zdawać sobie z tego sprawy. Góra Cieślar to szczyt na Głównym Szlaku Beskidzkim pomiędzy Czantorią Wielką a Stożkiem. Widoki są tu jedne z najpiękniejszych w całym paśmie – panorama Wisły, Równicy i Stożka zapiera dech w piersiach. Na szczycie stoi obelisk w kształcie ostrza siekiery – narzędzia cieśli, od którego pochodzi nazwa góry. Co roku, na początku czerwca, odbywa się tu spotkanie osób o nazwisku Cieślar (jest to najpopularniejsze nazwisko w Wiśle) – a jak mówią górale: także „tych, co ich lubią”. To miejsce łączy naturę, tradycję i lokalny charakter– kwintesencja Wiślańskiego ducha.
Kaplica św. Jadwigi Śląskiej na Zadnim Groniu
Choć znajduje się na terenie jednej z najbardziej znanych atrakcji Wisły — Rezydencji Prezydenta RP „Zamek w Wiśle” — sama kaplica często pozostaje w jej cieniu. A szkoda, bo to wyjątkowe miejsce łączące historię, duchowość i tradycję Śląska Cieszyńskiego. Kaplica św. Jadwigi Śląskiej została zbudowana w 1927 roku i jest jednym z najstarszych zabytków sakralnych w regionie. Co ciekawe, przetrwała pożar pierwotnego zamku Habsburgów, który stał w tym miejscu przed powstaniem obecnej Rezydencji Prezydenta RP. Wnętrze kaplicy jest skromne, ale niezwykle symboliczne — odnajdziemy tu pamiątki i dary przekazane przez pary prezydenckie, m.in. dzwon ufundowany przez Jolantę i Aleksandra Kwaśniewskich, a także elementy wyposażenia przekazane przez późniejszych prezydentów.
To miejsce, w którym sacrum spotyka się z historią. Co niedzielę odbywają się tu dwa nabożeństwa:
- o godz. 10:45 – nabożeństwo ewangelickie,
- o godz. 12:00 – msza święta katolicka.
Każdy może w nich uczestniczyć, nawet podczas pobytu Prezydenta RP, jednak wymagane jest wcześniejsze przybycie i posiadanie ważnego dowodu osobistego (dotyczy również dzieci). Kaplica znajduje się na terenie Rezydencji Prezydenckiej, ale jest ogólnodostępna w niedziele. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć fragment historii, w którym splatają się wiara, patriotyzm i gościnność Beskidów.
Wisła to nie tylko deptak, skocznia i i Zamek Prezydenta, nie tylko szlaki i wyciągi narciarskie. To również dziesiątki mało znanych miejsc, które wciąż czekają na odkrycie – spokojnych, tajemniczych, zanurzonych w historii i naturze. Jeśli szukasz miejsc, gdzie można naprawdę odpocząć, z dala od tłumów, odkryj te osiem wyjątkowych punktów na mapie Wisły. Kiedyś, być może, wrócisz do nich – nie z mapą w dłoni, ale z sercem pełnym wspomnień. Te miejsca warto odwiedzić...
Tekst: Wojciech Rozkoszny
Foto: Wojciech Rozkoszny, UM Wisła
Powrót do wszystkich