Noclegi Wisła – Rezydencja Pod Ochorowiczówką B&B | Pokoje ze śniadaniem welcome preloader
Noclegi Wisła – Rezydencja Pod Ochorowiczówką B&B | Pokoje ze śniadaniem

Zamek Zagadek, czyli relacja z wizyty w Escape Roomie w Wiśle!

Czy warto odwiedzić tą rodzinną i bezpieczną atrakcje? Warto, przeczytaj relację, bez spoilera...

Escape Roomy, czyli po polsku pokoje zagadek pochodzą z dalekiej Japonii, a u nas cieszą się ciągle rosnącą popularnością. Zamek Zagadek w Wiśle wpisuje się w ten modny trend. To świetny pomysł na spędzenie czasu, przeżycie ciekawej przygody i sprawdzenia się w zespole. Najważniejsze dla nas było to, że jest to miejsce całkowicie bezpieczna dla uczestników, gdyż nie jest się zamkniętym w pomieszczeniu na klucz a drzwi są zawsze otwarte.

Tajemniczy czarodziej?

Zamek Zagadek znajduje się w centrum Wisły przy ul. Lipowej 4a, w zabytkowym Zameczku Myśliwskim Habsburgów z końca XIX w. Niegdyś pałacyk znajdował się pod Baranią Górą, a po drugiej wojnie światowej w całości został przeniesiony do centrum Wisły i służy do dziś jako siedziba PTTK. Historia miejsca, a tym samym atmosfera, wpisuje się w klimat jednego z pokoi zagadek. W razie potrzeby w każdej chwili można opuścić pokój, ale cała zabawa polega jednak na tym, by znajdując kolejne szyfry, klucze i rozwiązując zagadki, dojść do wyjścia drogą zaplanowaną przez organizatorów. I tu także wiślański Zamek Zagadek jest miejscem niecodziennym, bo może się tak zdarzyć, że przez opowieść i przygodę w pokoju przeprowadzi Was menedżer zarządzający tą wspaniałą atrakcją turystyczną - wielokrotny reprezentant Polski w snowboardzie Mateusz Ligocki, multimedalista i czterokrotny zimowy olimpijczyk z Turynu, Vancouver, Soczi i Pjongczangu.

To miejsce bardzo wyjątkowe i klimatyczne

Jeśli ktoś jeszcze nie próbował swoich sił w pokoju zagadek, nie ma co zwlekać, bo naprawdę warto! Czy da się jakoś przygotować do tego typu atrakcji wcześniej? Naszym zdaniem nie za bardzo... Nawet nowicjusze szybko przekonują się, że trzeba mieć oczy szeroko otwarte, że ważna jest spostrzegawczość, umiejętność łączenia faktów, czasem kolorów, czy nawet kształtów. Liczy się refleks i umiejętność działania pod presją czasu. Bo zegar tyka, a wyznaczony limit szybko się zbliża do końca. Nie ma co tracić go w nadmiarze, gdy dojdziemy do ściany, dobrze jest skorzystać z opcji podpowiedzi:).

Czas w escape room cały czas ucieka...

Wiślański Zamek Zagadek aktualnie oferuje trzy pokoje. Mikołajowa Misja skierowana jest przede wszystkim dla osób początkujących tej formie spędzania wolnego czasu. Jak czytamy w opisie na stronie: “Święty Mikołaj ma pełne ręce roboty przez cały rok. Właśnie wyruszył w świat z misją rozdania świątecznych prezentów. Niestety z powodu roztargnienia zabrał paczki, ale nie wie komu je wręczyć. Na dodatek Elfów nie ma, bo wyjechały do spa na zasłużony odpoczynek… Czy pomożecie zapominalskiemu Mikołajowi dokończyć zadanie?”

Mikołajowa misja - to jeden z tematycznych pokoi w Zamku Zagadek w Wiśle.

Z kolei Magiczny Sklep z Różdżkami to pokój dedykowany dla osób średniozaawansowanych w podróżach po pokojach zagadek. “Wchodzicie do magicznego sklepu z różdżkami. Właściciel wyszedł gdzieś na chwilę i choć zapomniał zamknąć sklep, to nie dezaktywował czarów chroniących jego różdżki przed nieproszonymi gośćmi. Słyszycie jak za Wami zamykają się drzwi. “Jesteście uwięzieni” (oczywiście umownie). Nie wiadomo, kiedy właściciel wróci. Macie jednak poczucie, że czary nie kończą się na zamknięciu drzwi. Jeśli nie uda się Wam wydostać w ciągu 60 minut, doświadczycie na własnej skórze mniej przyjemną stronę magii… :)

Magiczny sklep z różdżkami - to kolejny pokój w Escape Room w Wiśle

My postanowiliśmy odwiedzić to miejsce z przyjaciółką i jej nastoletnią córką. Wcześniej zdarzyło nam się odwiedzić takie miejsce raz, a było to ładnych parę lat temu. Trafiliśmy od razu do… najtrudniejszego pokoju, zdecydowanie dedykowanego dla osób zaawansowanych w tej formie spędzania czasu. Przeniosłyśmy się do Nowego Jorku lat 30-tych XX wieku. Zakład golibrody wydawał się niepozorny. Klienci tego miejsca wychodzą niekoniecznie z dopracowanymi fryzurami, ale za to w doskonałych humorach. Do odgadnięcia jest sekret Barber shopu.

Zostaniecie właścicielami nowojorskiej kamienicy, w której mieści się salon tajemniczego golibrody...

Wizyta w Zamku Zagadek w Wiśle okazała się prawdziwym testem na spostrzegawczość, łączenie faktów. Było trzeba schować w pewnym momencie dumę do kieszeni i skorzystać z podpowiedzi. Zegar tykał, a 60 minut limitu szybko się kurczyło. Opowieść zataczała swoje koło, a odpowiedzi nas nie znajdowały. To okazało się dopiero początkiem przygody w salonie golibrody. Nie będziemy jednak spoilerować opowieści… Jesteście ciekawi, jak to się kończy? Koniecznie odwiedźcie to miejsce!

Podobno każda kolejna wizyta jest nowym wyzwaniem, bo każdy pokój jest nowym otwarciem. Są osoby, które podążają szlakiem escape roomów (i serdecznie zapraszamy ich do Wisły). Dla nas było to bardzo ciekawe doświadczenie i świetny, zupełnie niecodzienny, sposób na spędzenie czasu ze znajomymi. Połączenie toku myślenia osób dorosłych i nastolatki okazał się pewnym naszym atutem. Ale i tak czas finalnie nas pokonał.

Zamek Zagadek można odwiedzić w małych co najmniej 2-osobowych grupach, (podobno najlepiej gra się w 5 osób) a maksymalnie organizatorzy dopuszczają zabawę do 8 osób na jeden pokój. Dzięki temu w jednym czasie mogą się bawić aż 22 osoby w trzech scenariuszach i choć czynny jest teoretycznie 24 h na dobę, wcześniej wskazana jest rezerwacja, najlepiej telefoniczna. Cennik uzależniony jest od ilości uczestniczących osób. Szczegóły znajdziecie tutaj: www.zamekzagadek.pl.

Zamek Zagadek to doskonała atrakcja dla rodzin, grup przyjaciół, a nawet dla par.

Podsumowując krótko - kto nie był, warto się wybrać! Zamek zagadek w Wiśle wart jest poznania. Jest to opcja dla rodzin, dla przyjaciół, par, dwójek i małych ekip. W pakiecie test z pracy zespołowej. Wyzwanie i przyjemna dawka adrenaliny. Można połknąć bakcyla. A na pewno poddać się historii, odbyć małą podróż w czasie, przeżyć coś nowego.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedy przejdziecie już trzy pokoje, z pewnością z niecierpliwością będziecie czekać na kolejne trzy, które organizatorzy już zapowiadają na stronie internetowej, w przygotowaniu są pokoje „Magia Świąt”, „Afryka dzika” oraz „Kod Da Vinci”.

Miłej zabawy:)



Powrót do wszystkich

Rezerwacja / Online

Wyczyść
...
Wybierz datę

Akceptujemy bon turystyczny