
Są miejsca, do których wraca się nie tylko wspomnieniami. Wisła jest właśnie jednym z nich. Pachnie drewnem, górskim powietrzem i ciepłem ludzi, którzy witają przyjezdnych tak, jakby znali ich od zawsze.
To tutaj zaczyna się królowa polskich rzek, to stąd pochodzi Adam Małysz, a każda ścieżka prowadzi do historii, którą warto usłyszeć.
Przygotowaliśmy dla Was plan, który pozwoli spędzić w Wiśle siedem dni – tak, by każdego poranka odkrywać coś nowego, a wieczorem wracać z uśmiechem i głową pełną wspomnień.
Zatrzymajcie się w jednym z urokliwych miejsc – jak Rezydencja Pod Ochorowiczówką B&B, skąd blisko zarówno do centrum, jak i górskich szlaków czy wiślańskich atrakcji. Gotowi? Czas wyruszyć w podróż po Wiśle – dzień po dniu, w rytmie beskidzkiego życia.
Pierwszy dzień zacznijcie od centrum – od spaceru po Placu Hoffa, gdzie czuć puls tego miasteczka. Zatrzymajcie się przy Alei Gwiazd Sportu, by zobaczyć tablice z nazwiskami tych, którzy rozsławili Wisłę na świecie. To właśnie tu zaczyna się historia mistrzów z Wisły.

Kilkanaście minut dalej czeka Muzeum Narciarstwa przy ul. Wodnej – skarbnica wspomnień, starych nart i trofeów. Wśród eksponatów znajdziecie narty, na których Adam Małysz zdobywał Mistrzostwo Polski. Nie zapomnijcie zajrzeć do Domu Zdrojowego, gdzie stoi słynna figura Małysza z czekolady – 180 kg słodkiej legendy, którą uwielbiają dzieci i dorośli. Nieopodal znajdują się treningowe skocznie narciarskie, na których kiedy zaczynały przygodę ze skokami takie sławy jak Adam Małysz, Piotr Żyła czy Aleksander Zniszczoł, a nawet dziś można tam spotkać młodych adeptów tego sportu.
.jpg)
Prawdziwe emocje czekają u stóp Skoczni im. Adama Małysza. Wjedźcie kolejką na wieżę startową – widok na dolinę Malinki i beskidzkie szczyty robi wrażenie o każdej porze roku. Po drodze możecie przysiąść w Restauracji Malinówka – po udanych rewolucjach Magdy Gessler.

Na koniec tego dnia, warto wybrać miejsce, które zna każdy prawdziwy fan skoków narciarskich - Bar Bracki „U Bociana” to prawdziwa świątynia Małyszomanii. Ściany pełne zdjęć, pucharów, autografów i pamiątek tworzą klimat lat, gdy cała Polska wstrzymywała oddech przy każdym skoku „Orła z Wisły”.

Drugi dzień to spotkanie z kulturą. W Muzeum Beskidzkim przy rynku poczujecie, jak pachnie stare drewno i usłyszycie historię o dawnych góralach. Obok mieści się Enklawa Budownictwa Drewnianego – z kuźnią, szkołą i pasieką, gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu.

Ruszcie dalej – do Koniakowa, miejsca, gdzie każda nitka opowiada historię. W Centrum Koronki Koniakowskiej poznacie tajniki tworzenia koronek, które zdobią stoły królewskie. Każda serweta to tygodnie pracy i pasji przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

W drodze powrotnej zatrzymajcie się w Chacie Kawuloka w Istebnej. Stary, drewniany dom z XIX wieku, a w środku opowieści o dawnych zwyczajach, muzyka i dźwięk trombity. To nie muzeum – to żywa historia Beskidów.

Na obiad zajrzyjcie do Zajazdu Głębce – tu góralskie przysmaki smakują najlepiej, tutaj każdy znajdzie coś pysznego dla siebie.
Trzeciego dnia wyruszcie tam, gdzie rodzi się rzeka. Wędrówka szlakiem Czarnej lub Białej Wisełki to spotkanie z naturą w jej najczystszej formie. Szumiące potoki, świerki pachnące żywicą i cisza, której nie przerywa nic prócz śpiewu ptaków.

Po zejściu ze szlaku odpocznijcie nad Jeziorem Czerniańskim. To miejsce wygląda jak z pocztówki o każdej porze roku – tafla wody odbija zieleń lasu i niebo pełne chmur. W pobliżu znajduje się Wylęgarnia Pstrąga – wyjątkowy, ponad stuletni obiekt, gdzie do dziś hoduje się ryby według dawnych metod.

Zatrzymajcie się na chwilę w Barze Wisełka w Wiśle Czarne. To miejsce znane z prostych, górskich smaków. A jeśli wolicie relaks – wróćcie do miasta i zanurzcie się w ciepłej wodzie lub saunie Parku Wodnego Tropikana w Hotelu Gołębiewski.

Wisła to raj także dla rodzin. W Parku Kopczyńskiego znajdziecie Aleję Podań i Legend – rzeźby przedstawiające bohaterów beskidzkich opowieści. Tuż obok Zabytkowy Park Przygód z miniaturami zamków nad Wisłą – od Krakowa po Gdańsk – pozwoli Wam odbyć podróż wzdłuż rzeki bez wychodzenia z parku. W parku znajdziecie także wspaniały plac zabaw dla najmłodszych.

Wjedźcie kolejką na Skolnity Ski & Bike Park, gdzie czekają przyjazne alpaki, plac zabaw i widok na całą dolinę. To idealne miejsce idealne na popołudnie – trochę gór, trochę śmiechu, dużo radości.

Po powrocie do centrum zajrzyjcie do Pijalni Czekolady Mount Blanc przy ul. 1 Maja – zapach belgijskiej czekolady czuć już z daleka. To tu dzieci wybiorą największe desery, a Wy odpoczniecie przy filiżance gorącej czekolady lub kawy.

Piąty dzień to podróż w czasie. Zacznijcie od Placu Hoffa, gdzie stoi modernistyczny Dom Zdrojowy, a obok Kościół Ewangelicko-Augsburski św. Piotra i Pawła – symbol wiślańskiej historii i otwartości.

Z centrum wybierzcie się na ulicę Ochorowicza, gdzie czeka wyjątkowe miejsce – Muzeum Magicznego Realizmu Ochorowiczówka. To przestrzeń, w której sztuka spotyka się z nauką i tajemnicą. Obrazy, rzeźby i wynalazki przenoszą w świat wyobraźni i eksperymentów Juliana Ochorowicza – wizjonera i uczonego, który rozsławił Wisłę na całą Europę.

Dalej trasa prowadzi na Zamek Prezydenta RP na Zadnim Groniu – majestatyczną rezydencję z widokiem na góry, tutaj w kawiarni można napić się dobrej kawy i zjeść deser. . Warto zatrzymać się też przy Zameczku Myśliwskim Habsburgów, przeniesionym z Przysłopia pod Baranią Górą do centrum Wisły. W środku zjedziecie nie lada atrakcje – Zamek Zagadek i Wystawę o Głuszcach.

Na obiad polecamy Chatę Olimpijczyka Jasia i Helenki – klasyczne beskidzkie dania i przytulne wnętrze z duszą.
Szóstego dnia wybierzcie się w podróż po regionie zwanym Beskidzka 5. To pięć gmin połączonych wspólną energią: Wisła, Ustroń, Brenna, Istebna i Szczyrk. Każda ma swój niepowtarzalny charakter.
W Chlebowej Chacie w Brennej poznacie smak dzieciństwa – tu mąka pachnie domem, a chleb piecze się z sercem. To miejsce, które uczy, że prostota ma w sobie magię. Również Kozia Zagroda to miejsce warte odwiedzenia w Brennej.

W drodze powrotnej zajrzyjcie do Ustronia. Spacer w okolicach Pijalni Wód i nowej tężni solankowej to idealne zakończenie dnia. Powietrze pełne minerałów i widok na Równicę pozwolą nabrać energii. Bardzo lubianą atrakcją w Ustroniu jest także Leśny Park Niespodzienek.

Z kolei w Istebnej możecie stanąć w trzech krajach jednocześnie – na Trójstyku granic Polski, Czech i Słowacji. To niezwykłe uczucie – jeden krok i jesteście za granicą! Warto także zobaczyć Muzeum Jana Wałacha oraz Izbę Pamięci Jerzego Kukuczki.

Ostatni dzień spędźcie aktywnie! W Kompleksie Jonidło znajdziecie boiska, trasy rolkowe i ścieżki spacerowe wzdłuż rzeki. To miejsce, które tętni życiem – o każdej porze roku. Warto zajrzeć tutaj choć na chwilę do Centrum Edukacji Ekologicznej.

Jeśli wolicie górskie przestrzenie – wybierzcie jedną z całorocznych kolei: Cieńków, Nową Osadę, Soszów lub Stożek. Każda z nich prowadzi na szczyt z widokiem, który zostaje w pamięci. Po drodze na Cieńków warto zatrzymać się w Ranczo Cieńków – karczmie z panoramą, jakiej nie zapomnicie, a obok czeka Magiczne Drzewo.

Jeśli szukacie więcej inspiracji do spędzenia wyjątkowego pobytu w Wiśle – czytajcie nasz blog visitwisla.pl i koniecznie odwiedźcie Centrum Informacji Turystycznej na Rynku w Wiśle. Siedem dni w Wiśle minie szybciej, niż myślicie. Ale to dobrze – bo dzięki temu zawsze będziecie mieć powód, by wrócić tutaj ponownie. Wisła potrafi zaczarować: górami, zapachem lasu po deszczu, smakiem świeżo upieczonego oscypka i rozmowami z ludźmi, którzy tworzą to miejsce. To nie tylko plan podróży – to przepis na prawdziwy odpoczynek. Bo w Wiśle – latem i zimą, z całą rodziną – zawsze jest co odkrywać.
Tekst i zdjęcia: Wojciech Rozkoszny